Nadążyć małymi krokami

sie 26, 2025 | Felietony

Świat się zmienia coraz szybciej, nowe technologie wkraczają coraz mocniej w nasze życie. W pracy, w domu oczekuje się od nas coraz więcej, lepiej, i jeszcze ta presja płynąca z social mediów. Poddać się temu, czy uparcie stać na niezmiennej pozycji?

Nasze oczekiwania też ewoluują, a sam Alfred Einstein mawiał, że „szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”. Moją odpowiedzią na tę dynamiczną rzeczywistość jest ciągły rozwój i praca nad sobą – systematyczna, cierpliwa i długodystansowa. Nie poddaję się krótkofalowym modom – szukam i wybieram to, co mnie ciekawi i interesuje, co mi pomoże funkcjonować w zmieniającym się świecie, wreszcie – co mnie rozwinie. Wdrażam to następnie małymi krokami i – co ważne – staram się mierzyć siły na zamiary i uwzględniać aktualne realia oraz ograniczenia, wynikające z sytuacji rodzinnej, zawodowej, zdrowotnej.

Kiedy mój syn był bardzo mały, zrezygnowałam z intratnego cyklu szkoleń menadżerskich, bo zjazdy odbywały się w weekendy. Zamiast tego poprosiłam kolegów, żeby przywozili mi materiały ze zjazdów. Studiowałam je późnymi wieczorami. Czasem starczyło mi skupienia na 3 strony, czasem na 10. Przerobiłam całość naprawdę „małymi krokami”, zajęło mi to więcej czasu niż trwał cykl szkoleń (w międzyczasie wieczorami namiętnie czytaliśmy „Dzieci z Bullerbyn”, bajki z całego świata i wiersze polskich poetów). Ucząc się powoli, mogłam się skupić na tym, co naprawdę cenne dla mnie i przydatne w mojej pracy, omijając wszystkie „7 skutecznych sposobów” i podobne hasła. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że
to szkolenie wiele mi dało.

Nie robię postanowień noworocznych, mam plan (pracy nad sobą), który ciągle modyf ikuję i do tego Was zachęcam. Doszkalanie angielskiego przez 5 minut codziennie okazało się bardziej efektywne niż 15 minut co kilka dni. Jeśli jakaś nowa umiejętność czy zasada przekształci się w nawyk, dokładam kolejne. Mój plan zadbania o rytm okołodobowy (dla zmniejszenia zmęczenia, poprawy jakości snu i efektywności pracy mózgu) składał się z drobnych zmian: wstawanie o tej samej porze, szklanka ciepłej wody, zdrowe śniadanie (które lubię, a nie które jest akurat modne). Stopniowo dokładałam kolejne elementy i po 10 miesiącach mogę Was zapewnić, że się udało i działa (a przy okazji polecam książkę Satchin Panda „Śpij, jedz i ruszaj się zgodnie ze swoim rytmem okołodobowym”).

Czytam codziennie przed snem (chociaż kilka stron) i słucham audiobooków w czasie sprzątania (dzięki temu czytam kilka
książek w każdym miesiącu i kilkadziesiąt w roku). Wracając z pracy, słucham w aucie podcastów – moich ulubionych serii, ale też szukam ciągle nowych – dzięki temu jestem lepiej zorientowana, co się dzieje w świecie i jaka nowa umiejęt- ność by mi się przydała.

Znalezienie „sposobu na siebie” to długi proces, pełen prób i błędów. Moim okazały się „małe kroki” i wypracowywania nawyków (kolejna polecajka: James Clear „Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty”). Zachęcam Was do szukania swoich metod podążania za zmianą i zrobienia planu (pracy nad sobą) – małymi krokami możemy zajść daleko.

MAGDALENA KOWALAK

prezes spółki zarządzającej centrum handlowym Stary Browar, doktor nauk ekonomicznych, ekspert w dziedzinie finansów i zarządzania obiektem komercyjnym

Zobacz także

INNYMI SŁOWY O KOBIETACH

Kiedy to piszę, jestem około 10 tys. km nad ziemią. Właśnie osiągnęliśmy wysokość przelotową, kapitan pozwolił odpiąć pasy. Jestem spokojna. Muszę zaufać człowiekowi za sterami tego kolosa. Niebo jest dziś prawie bezchmurne. Pilot mówi, jaką pogodę zastaniemy po...

Moja sztuka podróży, czyli podróżowanie po sztukę

Pod koniec kwietnia moja instagramowa bańka wypełniła się zdjęciami z Wenecji.Przyczyną nie były nowe połączenia lotnicze ani promocje na bilety. Rozpoczęło sięmiędzynarodowe święto, karnawał kreatywności – otwarto 60. Biennale Sztuki. W czasie majówki i ja dołączyłam...

Rzeczy

Odlot mojego samolotu się opóźniał, a ja z nudów porządkowałem rzeczy w plecaku. Moje myśli uciekły w stronę pytania, które zadała mi Agata przed ostatnią podróżą:„Czemu ciągle podróżujesz z plecakiem? Przecież masz tyle toreb, walizkę na kółkach…”. Nie umiałem...

Od bankructwa przez służbę ludziom do biznesu

Za chwilę będziemy się cieszyć rodzinnym, najcudowniejszy czasem w roku – świętami Bożego Narodzenia. To dobry czas na refeksję. Ja zastanawiam się nad tym, czy można diametralnie zmienić swoje przekonania i całkowicie odwrócić los? Bo nawet mnie trudno uwierzyć w to,...

Nie muszę być sama. Nie jestem obojętna. Mam wpływ

Czy to ma sens? Wyjazdy, przejazdy, bycie w biegu, z wieloma biznesowymi agendami, od operacyjnych przez taktyczne do strategicznych, a w to wplecione wspieranie kobiet, rozwijanie kobiet, zachęcanie do budowania własnej drogi. Konferencje, wywiady,projekty – kto z...

Spółdzielczość jest kobietą on tour. Ja również.

Być kobietą on tour. „To o mnie”, tak pomyślałam, kiedy usłyszałam tę nazwę. A kiedy poszłam na pierwszą konferencję i zobaczyłam, a w zasadzie doświadczyłam, że nie tylko o mnie, poczułam, że „wpadłam”. Że jest nas więcej, w samym tylko Poznaniu w czasie konferencji...

Kraina tysiąca uśmiechów

Czasami w życiu nasze drogi splatają się w nieprzewidywalny sposób, prowadząc nas do miejsc, których istnienia nawet nie przypuszczaliśmy. Jak podróżnik, który zatrzymuje się w urokliwym miejscu, które nie było jego pierwotnym celem, tak i ja znalazłam się w świecie...

Wytrwale do celu, czyli jak?

Wszyscy marzymy, planujemy, mamy cele. Przeważnie ich realizację zaczynamy od Nowego Roku, od pierwszego albo od poniedziałku. Znacie to? Jednakniestety często nie osiągamy zamierzonych efektów. Dlaczego tak się dzieje?Earl Nightingale powiedział: „SUKCES to WYTRWAŁA...

Od ponad trzech lat jestem Kobietą on Tour

Marta Klepka i jej autorski projekt Być Kobietą on Tour pojawił się na mojej drodze zupełnie nieoczekiwanie i na zawsze zmienił część mojego życia.Czym dla mnie jest projekt Być Kobietą on Tour i co mi daje? Dla dojrzałej, kochającej podróże, architekturę i rozwój...

Przejdź do treści