Ile dasz światu i ludziom, tyle otrzymasz

sie 26, 2025 | Felietony

Chcę się z Wami podzielić historią pozornie smutną, a jednak pełną cudów i ludzi o wielkich sercach. To było tuż przed Bożym Narodzeniem. Z narzeczonym przygotowywaliśmy święta. Celebrowaliśmy każdą chwilę razem, stęsknieni po kilkumiesięcznej rozłące. Piotr właśnie zakończył służbę przygotowawczą. Pamiętam, gdy ubrudzeni mąką wygłupialiśmy się, robiąc pierniczki. Ten obraz zabrałam w swoją podróż w ciemność, która zaczęła się kilka godzin później. Wieczorem powiedziałam do Piotra: „chyba coś się stało, kiepsko Cię widzę, zakrywa mi Ciebie ciemna plama”. Zamknęłam oczy. Pamiętam, że nie chciałam ich otworzyć. Bałam się, że ta ciemność zostanie. Nie chcąc denerwować Piotra, uspokajałam go, że to na pewno zmęczenie i rano wszystko będzie dobrze. Ja już jednak wiedziałam, że tak nie będzie. Czułam. To był początek domino.

Nie dość, że rano nie było lepiej, pojawił się natłok myśli. Zrozumiałam, że to wewnętrzny krwotok w oku spowodowany powikłaniami cukrzycowymi i że mogą pojawić się następne. Bałam się, co się stanie, jeśli jednak krew się nie wchłonie. Będę ślepa? Nie, przecież nie ja, nie mogę – myślałam. Co ze ślubem? Został do niego miesiąc… Nie, nie będzie ślubu, nie chcę, nie mogę „zmarnować życia” mojemu przyszłemu mężowi.

Piotr powiedział wówczas, że bez względu na to, co będzie, z czym przyjdzie nam się mierzyć, będąc razem, wszystkiemu podołamy. Wtedy mu uwierzyłam, dziś jestem tego pewna. Przeszłam siedem operacji i każda kolejna kończyła się niepowodzeniem, a Piotr dzielnie mi towarzyszył i wspierał. Dziś nie widzę nic, nie mam nawet poczucia światła. Paradoksalnie to właśnie utrata wzroku była momentem zwrotnym w moim życiu. To, co wydarzyło się później przerosło moje oczekiwania.

Pierwszą znaczącą zmianą było założenie Fundacji Regiment. Prowadzimy ją wspólnie z Piotrem. To miejsce, w którym każda kobieta, niczym motyl, ma szansę na przemianę w swoim życiu. Nasz zespół liczy 40 wolontariuszek, które świadczą psychologiczne, coachingowe, wizerunkowe i prawne wsparcie podopiecznym Fundacji. Łączą nas wspólna idea oraz wartości. Nasze działania doceniła marka Patrizia Aryton, zostałam jedną z jej ambasadorek i wzięłam udział w kampanii „Jesteś idealna, kiedy jesteś sobą”. Poznałam dzięki temu wiele inspirujących kobiet o wielkich sercach, utrzymujemy kontakt i planujemy wspólne działania. W ramach kampanii Patrizi Aryton Marta Klepka prowadziła z nami wywiady na żywo. Ucieszyłam się ogromnie, bo bardzo chciałam ją poznać. I tak spełniło się moje kolejne marzenie. Dostałam od Marty zaproszenie na konferencję #byckobietaontour. Było niesamowicie, poczułam niezwykłą energię kobiet, a ilość ciepła, jaka płynęła od Marty otulała nas wszystkie. I choć nigdy nie widziałam twarzy tych kobiet, ich głos i dotyk są w mojej pamięci. Tak się dzieje, gdy ktoś staje Ci się bliski. Potem wydarzenia potoczyły się lawinowo.

Na zaproszenie Ilony Adamskiej dołączyłam do Europejskiego Klubu Kobiet Biznesu i już w marcu 2022 roku planujemy wspólną organizację wydarzenia pod hasłem „Nie hejtuję – motywuję”. Otrzymałam także nominację do konkursu „Człowiek bez barier 2021” i jestem w gronie półfinalistów. Czekamy na grudniowy finał na Zamku Królewskim w Warszawie.

Chciałam zwrócić Waszą uwagę na to, że nigdy nie wiemy, co nas spotka, ale zawsze mamy wybór pomiędzy wiarą, wdzięcznością, działaniem a zniechęceniem, rozpaczą, żalem. Cieszę się, że przy wsparciu Piotra wybrałam właściwy kierunek. Wszystkie doświadczenia chowam głęboko i biorę je w podróż do tego, co nadejdzie. Jestem pewna, że jeszcze wiele pięknych momentów przede mną.

Krystyna Włodarek

– działaczka społeczna i aktywistka, ambasadorka cenionych, polskich marek, założycielka i Wiceprezeska Fundacji Regiment. W życiu stawia na miłość, prawdziwe przyjaźnie i bycie dobrym człowiekiem. Zgodnie z wyznawanymi wartościami zbudowała zespół niesamowitych kobiet pracujących w Fundacji.

Zobacz także

INNYMI SŁOWY O KOBIETACH

Kiedy to piszę, jestem około 10 tys. km nad ziemią. Właśnie osiągnęliśmy wysokość przelotową, kapitan pozwolił odpiąć pasy. Jestem spokojna. Muszę zaufać człowiekowi za sterami tego kolosa. Niebo jest dziś prawie bezchmurne. Pilot mówi, jaką pogodę zastaniemy po...

Moja sztuka podróży, czyli podróżowanie po sztukę

Pod koniec kwietnia moja instagramowa bańka wypełniła się zdjęciami z Wenecji.Przyczyną nie były nowe połączenia lotnicze ani promocje na bilety. Rozpoczęło sięmiędzynarodowe święto, karnawał kreatywności – otwarto 60. Biennale Sztuki. W czasie majówki i ja dołączyłam...

Rzeczy

Odlot mojego samolotu się opóźniał, a ja z nudów porządkowałem rzeczy w plecaku. Moje myśli uciekły w stronę pytania, które zadała mi Agata przed ostatnią podróżą:„Czemu ciągle podróżujesz z plecakiem? Przecież masz tyle toreb, walizkę na kółkach…”. Nie umiałem...

Nadążyć małymi krokami

Świat się zmienia coraz szybciej, nowe technologie wkraczają coraz mocniej w nasze życie. W pracy, w domu oczekuje się od nas coraz więcej, lepiej, i jeszcze ta presja płynąca z social mediów. Poddać się temu, czy uparcie stać na niezmiennej pozycji? Nasze oczekiwania...

Od bankructwa przez służbę ludziom do biznesu

Za chwilę będziemy się cieszyć rodzinnym, najcudowniejszy czasem w roku – świętami Bożego Narodzenia. To dobry czas na refeksję. Ja zastanawiam się nad tym, czy można diametralnie zmienić swoje przekonania i całkowicie odwrócić los? Bo nawet mnie trudno uwierzyć w to,...

Nie muszę być sama. Nie jestem obojętna. Mam wpływ

Czy to ma sens? Wyjazdy, przejazdy, bycie w biegu, z wieloma biznesowymi agendami, od operacyjnych przez taktyczne do strategicznych, a w to wplecione wspieranie kobiet, rozwijanie kobiet, zachęcanie do budowania własnej drogi. Konferencje, wywiady,projekty – kto z...

Spółdzielczość jest kobietą on tour. Ja również.

Być kobietą on tour. „To o mnie”, tak pomyślałam, kiedy usłyszałam tę nazwę. A kiedy poszłam na pierwszą konferencję i zobaczyłam, a w zasadzie doświadczyłam, że nie tylko o mnie, poczułam, że „wpadłam”. Że jest nas więcej, w samym tylko Poznaniu w czasie konferencji...

Kraina tysiąca uśmiechów

Czasami w życiu nasze drogi splatają się w nieprzewidywalny sposób, prowadząc nas do miejsc, których istnienia nawet nie przypuszczaliśmy. Jak podróżnik, który zatrzymuje się w urokliwym miejscu, które nie było jego pierwotnym celem, tak i ja znalazłam się w świecie...

Wytrwale do celu, czyli jak?

Wszyscy marzymy, planujemy, mamy cele. Przeważnie ich realizację zaczynamy od Nowego Roku, od pierwszego albo od poniedziałku. Znacie to? Jednakniestety często nie osiągamy zamierzonych efektów. Dlaczego tak się dzieje?Earl Nightingale powiedział: „SUKCES to WYTRWAŁA...

Przejdź do treści